Blog Szalone Walizki

Bohol na Filipinach – czy jest tam coś ciekawego oprócz tych 5 polecanych miejsc?

bohol na filipinach

Gdyby ktoś zapytał nas jak w kilku słowach opisać Bohol na Filipinach, powiedzielibyśmy – ciepło, tanio, pięknie. I momentami zaskakująco. Że chce się wracać. Czy to wystarczające powody by pojechać w to miejsce? Ktoś powie, że banalne, ale czyż nie potrzebujemy czasem takiej oczywistości? Ale tak naprawdę to tylko pozory…

bohol na filipinach
Uśmiech to znak rozpoznawczy mieszkańców Filipin

Jeśli planujesz lecieć na Filipiny i zupełnie przypadkiem lub całkiem celowo wybierasz pobyt na Bohol lub Panglao – uroczych wyspach położonych na południu archipelagu Filipin to oprócz wylegiwania się na przepięknej, czystej plaży, picia taniego jak barszcz rumu i kąpania się w ciepłym morzu, wybierz się koniecznie na wycieczkę po wyspie i zobacz kilka punktów z listy obowiązkowej. Na Filipinach jest tak tanio, że to czy wykupisz wycieczkę z jednego z lokalnych biur, przez hotel czy też znajdziesz sobie, tak jak my już na lotnisku w Tagbilaran, kierowcę z busem nie ma większego znaczenia. Różnica jest jednak taka, że prywatni jedziesz gdzie chcesz a z biurem wiozą Cię gdzie oni chcą. My trafiliśmy na Arnolda. Był jak dobry przewodnik, wszystko wiedział i opowiadał.

bohol na filipinach
Powiększona ekipa Szalonych Walizek przed startem na zwiedzanie Bohol na Filipinach

1. Wyraki czyli tarsiery

bohol na filipinach
Obudzony tarsier w dzień to rzadkość na Bohol

Najpierw pojechaliśmy do wyraków, do Tarsier Sanctuary. To rezerwat gdzie na powierzchni 13 ha żyją wyraki nazywane częściej tarsierami. Słodko wyglądające zwierzątka to ginący gatunek. Tarsiery – żerują głównie nocą stąd ich ogromne oczy, które muszą wychwycić najmniejsze fotony światła. Mają największe oczy wśród wszystkich ssaków. Polecamy Sanctuary ponieważ jest to miejsce mało turystyczne gdzie wyjątkowo dba się o wyraki by funkcjonowały prawie zupełnie nie niepokojone.

bohol na filipinach
Tarsier czyli wyrak w Tarsier Sanctuary

Nam udało się trafić do rzadziej odwiedzanego przez turystów miejsca nazywanego Tarsier Sanctuary skąd dorosłe, trafiają do wszelkich turystycznych punktów. W rezerwacie zajmującym powierzchnię około 13 ha tarsiery żyją w naturalnych warunkach a pracownicy prowadzą turystów od miejsca do miejsca, gdzie je wcześniej widzieli.

bohol na filipinach
Wyrak w Tarsier Sanctuary na Bohol

Rozmawialiśmy z turystami na Bohol i wiemy już, że w pozostałych miejscach są tłumy, ludzie depczą sobie po piętach a zwierzęta są traktowane jak w cyrku. A tutaj – mniej ludzi, cisza i możliwość obcowania z nimi w naturze. Bezcenne i ważne również z tego powodu, że wyraki są niezwykle płochliwe i przewodnicy uprzedzają by nie zbliżać się do nich, nie straszyć i zachowywać się ostrożnie.

bohol na filipinach
Wyraki zwykle żerują na bambusowych gałęziach

Są niezwykle skoczne na co pozwalają nieproporcjonalnie długie nogi. Wyraki są zagrożone ponieważ człowiek wpadł kiedyś na durny pomysł, urządzał na nie polowania, wypychał i sprzedawał jak maskotki. Inna grupa durnych ludzi próbowała oswajać wyraki i udawać, że mają kota.

bohol na filipinach
Tarsier pilnie wypatruje kto go obserwuje

2. Loboc River

Gdy pozostawisz za sobą wyciszone sanktuarium dojedziecie do Loboc River – miejsca skąd wypływają statki z turystami po niezwykle malowniczej rzece. I wszystko fajnie ale… Zanim na ten statek wsiądziesz, musisz odstać w całkiem sporej kolejce, nam trafiło się w deszczu, więc na wszelki wypadek warto zabrać ze sobą lekką kurtkę przeciwdeszczową. Dokładna lokalizacja tutaj:

bohol na filipinach
Statki czekające na turystów na Loboc River

Rzeka  zapowiada się dobrze ale … kolejki, bitwa o miejsce, a na koniec wyścig po talerz na statku budzą lekki niesmak.

bohol na filipinach
Statki z turystami na Loboc River

Ale jak już sobie z tym poradzisz i przestaniesz zwracać uwagę na typowo kurortowy harmider to okazuje się, że jest ładnie i malowniczo.

bohol na filipinach
Loboc River

Wzdłuż rzeki jest mnóstwo osiedli a miejscowi chłopcy mają trzy ulubione konkurencje. Pierwsza to wdrapywanie się na palmy…

bohol na filipinach
Chłopcy wdrapujący się na palmy nad Loboc River

Druga to pokazowe skoki do wody…

bohol na filipinach
Skakanie z palm do wody to popularne zajęcie nad Loboc River

A trzeci – kto szybciej dopłynie po banknoty, które turyści wrzucają do wody najlepszym śmiałkom. Filipińskie banknoty są wykonane z plastiku, nie namakają, nie psują się i idealnie się do tego nadają.

bohol na filipinach
Ten kto najszybciej dopłynie do statku z turystami na Loboc River ma szanse zgarnąć nagrodę – czyli banknot w pesos
bohol na filipinach
Chłopcy przed skokiem na wielkim drzewie nad Loboc River

Na końcu dopłyniesz do wodospadów jak nazywają je miejscowi a faktycznie to trochę bardziej strome ujścia dwóch strumieni.

bohol na filipinach
“Mini wodospady” na Loboc River

Inna strona rejsu po Loboc River

Rejs po rzece Loboc to ciekawostka socjologiczna. Rzeka swoje a w sieci toczy się życie równoległe. Jeśli znacie Azję, to wiecie o czym mowa.

bohol na filipinach

bohol na filipinach

Później okazało się, że to sympatyczne dziewczyny z Tajwanu, które były zachwycone faktem, że byliśmy w Taipei i daliśmy radę stinky tofu. O czym możecie przeczytać w naszym poście  Smaki Taipei – czyli obsesja Tajwańczyków – stinky tofu.

Wracając na Loboc, wzdłuż rzeki będą Ci towarzyszyć małe łódeczki z chłopcami, którzy szukają okazji by zarobić parę pesos.

bohol na filipinach
Chłopcy na łodzi czyli kolejna atrakcja Loboc River

Naszą uwagę zwrócił gigantyczny krzyż, który góruje nad okolicą na wzgórzu w świetle rzeki – widoczny symbol religii dominującej na Filipinach

bohol na filipinach
Charakterystyczny krzyż na jednym ze wzgórz obok Loboc River

A po wyjściu zaskoczy oryginalny band, który też oczywiście chce zarobić ale co ujmuje, nikt nie jest tu nachalny, Filipińczycy umilają pobyt i naturalne wyda Ci się, że warto ich staranie docenić, zostawiając mały datek.

bohol na filipinach

3. Chocolate Hills – Czekoladowe Wzgórza

To miejsce znane i opisywane na wielu blogach. Legenda głosi, że dwa olbrzymy walczyły ze sobą i rzucały w siebie kamieniami. Walka musiała trwać długo, bo naliczono 1298 wapiennych kopców wysokości od 30 do 100 metrów. Czekoladowe wzgórza znajdują się pośrodku wyspy Bohol w okolicach miasteczka Carmen

bohol na filipinach
Czekoladowe Wzgórza na Bohol – już dojrzewają do właściwego koloru

W okolicach marca czyli wtedy gdy byliśmy, w porze suchej – roślinność na kopcach zaczyna wysychać co daje charakterystyczny czekoladowy kolor.

bohol na filipinach
Chocolate Hills – tu olbrzym rzucił kamień 🙂

Żeby zobaczyć taki widok, trzeba wdrapać na szczyt jednego ze wzgórz po stromych schodach z rozłożystą platformą widokową. Zabierz ze sobą wodę i krem z odpowiednim filtrem UV ponieważ na platformie jest o tej porze niemiłosiernie gorąco. Na dole czeka nagroda, knajpka z lodami i zimnym piwem. Docenicie sami.

bohol na filipinach
Panorama na Czekoladowe Wzgórza
bohol na filipinach
Pomiędzy Czekoladowymi Wzgórzami na Bohol są też doliny i pola uprawne

4. Szpital kogutów bojowych

Trafiliśmy na nie przypadkiem. Tego miejsca nie ma w Google Maps, dlatego podajemy dokładną lokalizację pod tym linkiem Koguty Bojowe.

bohol filipiny

Nigdy wcześniej nie widzieliśmy walki kogutów. W Ameryce Południowej są one popularną formą rozrywki i wręcz hazardu. Tam koguty walczą na śmierć.

bohol filipiny

Chcieliśmy się dowiedzieć jak to jest na Filipinach, ale temat był delikatnie pomijany więc możemy się domyślać, że może być podobnie. Opiekunowie pokazali nam jak to wygląda.

bohol na filipinach

Farma a raczej jak nazywali miejscowi  – szpital, to miejsce gdzie żyje kilkaset kur i kogutów, które są przygotowywane do walk a tutaj leczą rany. Właśnie o dziwo, mimo iż obrazki były drastyczne ptaki były wyjątkowo zadbane.

bohol na filipinach

5. Zipline na Bohol

To również miejsce dość popularne chociaż Zipline’ów na Bohol jest kilka, ten jest chyba największy i najbardziej malowniczy. Znajdziecie je tutaj

Na dole w kasach, kupuje się bilet – koszt 400 pesos, ale to będzie dobrze wydane 400 pesos. Staramy się nie przeliczać na złotówy ale to tylko 30 PLN i masa szczęścia. Gdy już masz bilet, idziesz na górę skąd wszyscy startują i trzeba odczekać swoje w kolejce. Czasem do pół godziny.

bohol na filipinach

Każdy dostaje, kask, układa się w specjalnej macie, jest podwójne zabezpieczenie na stalowych linach więc naprawdę bezpiecznie.

bohol na filipinach

i wtedy pada komenda do startu…

bohol na filipinach

widoki są naprawdę nieziemskie

bohol na filipinach

Zresztą zobaczcie sami…

Bambusowy most

Fajnym przeżyciem jest spacer po bambusowym moście. Ciekawie robi się gdy most jest świeżo po deszczu co zdarza się bardzo często. Wtedy nogi zaczynają się rozjeżdżać i ze spaceru robi się walka o życie.

bohol na filipinach
Bambusowy most na Bohol, świeżo po deszczu

Ale poza tym jeśli nie masz lęku wysokości, to warto zaliczyć taką atrakcję. Strzał adrenaliny – murowany

bohol na filipinach

bohol na filipinach

Jeżdżąc po wyspie zwróć uwagę na wszechobecne pola ryżowe.

bohol na filipinach

bohol na filipinach

Przy drodze zobaczysz na pewno maty a na nich suszący się w słońcu, zebrany ryż

bohol na filipinach

Dumaluan Beach

Wybierając się na wycieczkę po wyspie nie zapominaj jednak o punkcie startu bo podejrzewamy, że wyrywasz się z jakiegoś miłego, nadbrzeżnego miejsca z przepiękną plażą.

bohol na filipinach

I w sumie od tego można by zacząć opowieść, ponieważ ta plaża  należy do najpiękniejszych na świecie, a na pewno najpiękniejszych na samych Filipinach

bohol na filipinach

bohol na filipinach

Patrząc z punktu widzenia atrakcji turystycznych Bohol może być powtarzalny jak wiele typowo turystycznych wysp. Lecz jeśli zboczysz z trasy regularnych wycieczek, oderwiesz się i pojedziesz własną ścieżką na pewno zobaczysz coś więcej niż tylko kolejne statki, restauracje i punkty z pamiątkami. Poza utartymi szlakami ta wyspa ma swój niepowtarzalny urok.

bohol na filipinach

Więc zamiast zastanawiać się czy warto, zacznij już szukać okazji na tani lot na Filipiny. Jeśli zdecydujesz się by polecieć i szukasz prywatnego lokum kliknij w ten link. Zarejestruj się na portalu Airbnb i odbierz swoje 100 zł na pierwszą podróż.  Jeśli to zrobisz nam wpadnie kilka złotych na noclegi.

Jeśli wolisz Booking.com, który też bardzo lubimy wybierz ten link. Zarezerwuj hotel dzięki temu linkowi a zdobędziemy dodatkowe środki na podróże.  Gotowe

Szalone Walizki
Szalone Walizki
Szalony Walizki - blog o podróżach na własną rękę, porady, kuchnia, fotografia, nurkowanie, organizacja podróży, Poznaj z nami świat

24 komentarze

  • Z ta Aloną to troche jestem w kropce Jak tam pojechaliśmy to idąc w lewo napotkaliśmy pęłno barów i straganów . Idąc na prawo pełno łódek, więc nie wyglądało to tak zjawiskowo Ale widocznie trzeba było dalej przejść bo ta plaża z Waszych zdjęć wygląda pięknie! My zostaliśmy w Dumaluan beach resort i plaża też piękna, ale płytko bardzo i przy odpływie już tak pięknie niecwygladało

  • Alona to raczej jedna z najsłabszych plaż jakie na Filipinach widzieliśmy, to już na Siquijor były znacznie ładniejsze, nie wspominając o Palawanie. Ale każdy lubi co innego 😉

  • Opisałaś akurat te najbardziej znane i oklepane miejsca ns Bohol z których to wymienianych jedynie Chocolatte Hills są godne uwagi.Ale jest na szczęście kilka innych ciekawych zakątków

    • Bohol to mała wyspa i cudów trudno się spodziewać, ale farmy kogutów, które służą do walk nie widziałem na żadnych innym blogu a wyraki naszym zdaniem są mega i to szczególnie te z Sanctuary. Nie mówiąc o zipline. To naprawdę fajne miejsca. A jeśli masz jeszcze jakieś interesujące lokalizacje to podrzuć. Niewykluczone, że wrócimy na Bohol to chętnie wybierzemy się w jakieś inne miejsca.

  • Dojrzałem, na końcu, że plaża Alona jedna z najpiękniejszych plaż na Filipinach, czy świecie …. przyznam, że gdyby autorka zaczęła od tego cały wpis, miałbym mniejszy kłopot i skończyłbym czytanie, właśnie po tym zdaniu. Pozdrawiam.

    • Wojciech Krolak zasadniczo na Filipinach, nam się podobało, zresztą foty nie kłamią ale jak są ładniejsze jakieś inne podrzuć proszę foty i lokalizację, z góry dzięki i pozdrawiamy również

    • Szalone Walizki spędziłem na Panglao 6 dni, trochę plaż tam się naoglądałem, nie wiem czy na zdjęciu pokazujesz plażę Alona, wszystko da się wykadrować, więc zdjęciem jak najbardziej można manipulować, Alona Beach jest brzydka, pełna przycumowanych łodzi, dużej ilości betonu, mnóstwa kawiarnianych i restauracyjnych stolików stojących na piasku, w przeważającej części jest też wąska… jest jeszcze możliwość, że zrobiłaś zdjęcie innej plaży myśląc, że to Alona. Trzecia możliwość to gust, nad tym, oczywiście, nie chcę nawet dyskutować, bo to sprawa bardzo indywidualna.

    • Wojciech Krolak masz rację, mogliśmy pokazać plażę która jest za cyplem i to już nie Alona a Dumaluan, siedzieliśmy tam ponad tydzień i była naprawdę rewelacyjna,te dwie plaże ze sobą sąsiadują. A co do gustów fakt, każdy ma różne, ale nam też nie podobała by się zasmrodzona, pełna betonu a taka jest w miasteczku, skąd ruszaliśmy na nurkowania

    • Ale Alona to nie tylko obskurny napis na murku, tam kupiliśmy pyszne lokalne owoce i poszliśmy dalej. Widok nie odbiegał od innych plaż na Panglao i Bohol Większość jednak osób, kojarzy Alonę tylko z tym napisem, łódkami i stolikami .
      Ps
      Najlepsze mojito w budce niedaleko Alony